Modny kościół? – Meble sakralne i nie tylko…

Wkraczając do kościoła raczej rzadko kierujemy uwagę na znajdujące się tam meble. Z reguły nasz zmysł wpierw skupia potężny ołtarz kościelny i ewentualne ołtarze po obu stronach.

Szczególnie w starszych, historycznych kościołach nasz wzrok absorbują freski i postaci wykute nierzadko w starożytnych okresach. Duszę wiernych radują jeszcze obrazy czy płaskorzeźby oraz bogate pozłacane zdobienia spotykane na przykład w barokowych świątyniach. Rzadko kiedy wzrok zwabiają meble kościelne takie jak na przykład krzesła, taborety, ławy albo nawet konfesjonały i mównice. Niełatwo bowiem, aby zaprzątały one uwagę, gdy wokół jest tyle dzieł sztuki i pełnych zbytku upiększeń.
Nieco odwrotnie rzecz ma się w nowo wznoszonych kościołach. Tutaj wystrój wnętrza jest poniekąd dość minimalistyczny, nie zapełnia się wszystkich ścian obrazami i figurami, a więc zostaje sporo niewyczerpanej warstwy. W takich to kościołach meble sakralne zdają się odchodzić z cienia – naszą uwagę przykuwają chociażby ławy lub też ambona.
Stąd też w nowo pobudowanych kościołach meble kościelne są często niewielkimi dziełami sztuki. Poza wypełnianiem funkcji praktycznych, tworzą również kluczową ozdobę kościoła. Stąd też ich wytwórcy nie żałują dekoracji i ornamentów umieszczanych na robionych przez siebie meblach sakralnych – nawet zwyczajne klęczniki są wykonywane z niezmierną dbałością o niuanse. Co ważne większego problemu nie stanowi przygotowanie wszystkich mebli do kościoła w swobodnie dobranym trendzie – nawet oryginalny kościół może estetyką przypominać ten barokowy czy gotycki.
Iluzorycznie meble sakralne nie są czymś, na co zwraca się wielką uwagę będąc w świątyni, jednakże przy względnie minimalistycznym wyglądzie wielu nowatorskich kościołów przyciągają one spojrzenia, a zatem warto, aby były prawidłowo wykonane.

Interesują cię meble sakralne? Zobacz: http://kleczniki.com.pl

Jak pielęgnować hortensje? 

Hortensje ogrodowe nie są wcale takie trudne w uprawie, a jednak jest to roślina bardzo kapryśna, szczególnie jeśli chodzi o kwitnienie. Często słyszę pytanie: „Co zrobić, aby hortensja zakwitła?”. Bardzo ważnym jest fakt, że kwitnie ona napędach zeszłorocznych. Czyli nie wolno po prostu jej ciąć wiosną. Ewentualnie można wyciąć przemarznięte i zniszczone gałązki, ale to wszystko. Jeżeli będziesz ją ciąć, po prostu nie zakwitnie. Następna kwestia w uprawie hortensji to jest fakt, że jej zawiązki kwiatów mogą przemarznąć i dzieje się to dosyć często. Wiatry znad pola przychodzące z mrozem niszczyły mi często zawiązki kwiatów. Jeśli nie zakwitnie, nie ma co jej dyskwalifikować. Następnym razem trzeba ją porządnie okryć agrowłókniną.

Jeśli chodzi o stanowisko, to najlepszym miejscem jest półcień, przez który prześwituje słońce. Może i lepiej by kwitła na stanowisku słonecznym, ale na pewno krócej. Kwiaty by szybciej więdły, a ona sama by po prostu się również męczyła. Bywają takie upały, że hortensja od razu zaczyna zrzucać kwiaty – szybko wysychają, robią się brązowe. Moim zdaniem lepiej rosną więc w półcieniu, nie w pełnym słońcu.

Pompa głębinowa oraz jak ją podłączyć w cały układ hydroforowy ze zbiornikiem przeponowym? 

Pompa głębinowa i układ hydroforowy – podłączenie

Cały zestaw będzie zasilał system nawodnienia. Sercem układu będzie pompa z rodziny trzy i pół calowych pomp SC firmy Omnigena. Jest to model SC 316 i w zupełności wystarczy do zasilania systemów złożonych z 7 sekcji. A dla wszystkich, których ciekawi, jak wygląda pompa w środku, przedstawiam na przekroju. W pompie SC 316 mamy aż 16 wirników są zbudowane z polimerów – jest utwardzane tworzywo oddzielone dyfuzorami, a więc miejscem, w którym pracuje wirnik. Inwestor zainstalował zawór zwrotny, aby woda nie wracała na pompę. Następnie dołączono wysokociśnieniową złączkę PE. Jest to złączka 16-atmosferowa – łączy rurę „40” z pompą.

 

Jak wygląda podłączenie?

Połączenia uszczelniono na tradycyjne pakuły z pastą. Aby dodatkowo zabezpieczyć pompę, powieszoną na lince, którą przymocowano wraz z przewodem elektrycznym trytytkami. Inwestor zaopatrzył się w profesjonalne zamknięcie studni. Rura wodna podłączona jest złączką PP. Z głowicy wyprowadzono na trójniku odejście do zbiornika oraz bezpośrednio na system nawodnienia. Zawór kulowy odcina bieg wody na system. Przewód elektryczny przeprowadzono przez specjalny otwór w głowicy. Wokół studni głębinowej (http://beskidstudnie.pl) „110” wkopano krąg betonowy, który nakryto pokrywą z włazem. Instalacja jest sezonowa, więc inwestor spuszcza wodę na zimę i przedmuchuje wszystkie sekcje nawodnienia. Pompa zawieszona jest na 15 metrach. To wystarczające głębokość, gdyż poziom lustra wody utrzymuje się na 4 m od powierzchni. Na końcu kabla elektrycznego została zarobiona wtyczka, która będzie połączona z hermetycznym gniazdem. To bardzo ważne, gdyż gilgotać kręgach dochodzi do 80%. Po zamontowaniu głowicy na studni, widzimy następujące rozwiązania. Do zbiornika skierowana jest pod ziemią rura PE „40”. A z drugiej strony bezpośrednie zasilenie zraszaczy i linii kroplujących. Zawór kulowy odcina instalacją nawodnienia. Zasilanie elektryczne doprowadzono z garażu i zakończono hermetycznym gniazdem.

 

Instalacja została zaprojektowana w ciekawy sposób. Rura wodna PE została poprowadzona od studni do garażu, w którym zamontowany jest zbiornik hydroforowy. Tą samą rurą woda wraca, aby zasilić system nawodnienia. Osprzęt został zamontowany pod zbiornikiem na śrubunku, aby ułatwić demontaż. Zobaczymy jak został podłączony elektryczny wyłącznik ciśnieniowy. Uziemienie od pompy i zasilenia, w kabel prądowy brązowy od pompy, prądowy od zasilenia obok, przewód neutralny – tak zwane 0 robocze od pompy, niebieski od zasilania obok. Śruby w wyłączniku służą do ustawienia ciśnienia pracy.

FILM:

Czy klimatyzacja jest zdrowa?

Wbrew pozorom klimatyzacja, mimo wygody wpływa niekorzystnie na zdrowie. Jest przyczyną występowania niektórych schorzeń i chorób.

Klimatyzacja a choroby gardła

Negatywne skutki używania klimatyzacji obejmują przede wszystkim choroby laryngologiczne. Wdychane wysuszone przez klimatyzację powietrze wysusza drogi oddechowe. Śluzówka w ten sposób nie jest w stanie w odpowiednim stopniu bronić się prze bakteriami i tym samym łatwiej jest zapałać infekcję. W konsekwencji może to powodować zapalenie zatok, ogromnego bólu głowy, stany zapalne gardła i migdałków.

Problemy okulistyczne

Klimatyzacja może również powodować występowanie problemów okulistycznych. Wysusza ona spojówkę oka i tym samym wpływa na jego podrażnienie. Pojawia się wtedy ból, swędzenie, pieczenie oka. Stąd też przebywając często w pomieszczeniach klimatyzowanych warto dodatkowo nawilżać oczy poprzez używanie kropli.

Problemy dermatologiczne

Klimatyzacja wpływa również negatywnie na skórę. Staje się ona wysuszona i bardziej podatna na podrażnienia. Jeżeli przebywa się często w pomieszczeniach, gdzie używa się klimatyzacji to warto częściej nawilżać skórę balsamami.

Problemy alergiczne

Innymi negatywnymi skutkami działania klimatyzacji są różnego rodzaju alergie. W tym przypadku jednak dzieje się tak, jeśli klimatyzacja nie jest regularnie czyszczona. Wtedy powstają w niej grzyby i pleść i to one wpływają na powstawanie alergii.

Negatywnych skutków działania klimatyzacji jest wiele. Dlatego też, jeśli tylko odczuwamy objawy choroby spowodowanej używaniem klimatyzacji takie, jak chrypa, drapanie w gardle, pieczenie oczu, utrudnione oddychanie, to należy jak najszybciej opuścić miejsce, gdzie jest ona używana. Można zapobiec w ten sposób rozwojowi wcześniej wymienionych chorób.

Więcej o klimatyzacji